fot. depositphotos

Zmiany na rynku aptek są dynamiczne

Rozmowa ze Stanisławem Kasprzykiem, dyrektorem ds. relacji zewnętrznych IMS Health Poland.

Apteki w Polsce konkurują ze sobą nieraz na tej samej ulicy. W mojej najbliższej okolicy jest ich sześć. Czy w naszym kraju nie jest ich dużo?

W Polsce aptekę można założyć praktycznie wszędzie, nie ma regulacji demograficznych czy geograficznych, które ograniczałyby ich liczbę i to, o czym pani mówi, jest tego przykładem. Jednak, jeśli chodzi o liczbę aptek przypadających na jednego mieszkańca, to nasz kraj jest w ogonie Unii Europejskiej. Nie jesteśmy też społeczeństwem zamożnym, które kupowałoby dużo drogich leków. Ceny leków w Polsce są jednymi z najniższych w Europie i to zarówno, jeśli chodzi o leki generyczne, jak i innowacyjne, o czym najlepiej świadczy fakt, że lekarstwa są wywożone za granicę, bo są atrakcyjne cenowo w innych krajach UE. W związku z tym marża generowana na lekach też jest niska. To powoduje, że obroty w aptece są niewielkie, jedne z najniższych w Europie. Tak więc powstaje dużo aptek, ale wiele z nich bardzo kiepsko sobie radzi, często znajdują się na granicy bankructwa. Mimo to nadal otwiera się nowe placówki, rynek przechodzi dynamiczne zmiany.

Proces, jaki obecnie obserwujemy, to usieciowienie apek. Z czego on wynika?

To tylko fragment tekstu. Dostęp do treści jest dostępny TYLKO DLA ZALOGOWANYCH użytkowników z wykupionym rocznym abonamentem.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Roczny dostęp do treści managerapteki.pl118.08 zł
Anuluj
Zmiany na rynku aptek są dynamiczne
Oceń artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza